Wysoki Sądzie, winna???
Postąpilibyście inaczej? O co tak napawdę chodzi w tej sprawie? Zapraszam do udziału w sondzie obok tego postu.
=====================
Wezwana pilnie do chorego lekarka, nie podjęła akcji reanimacyjnej, gdyż pacjent był chory na raka. Chory zmarł jednak nie wskutek choroby nowotworowej, a na ostrą niewydolność krążenia. Dlatego prokuratura postawiła lekarkę w stan oskarżenia.
Do wydarzenia doszło w kwietniu 2008 roku. 59-letni mieszkaniec Nowej Huty, który chorował na chłoniaka, był podawany chemioterapii. W domu zaczął się skarżyć na ból żył i niespodziewanie stracił przytomność. Akcję reanimacyjną zaczęła rodzina. Wezwano też karetkę, która szybko dotarła na miejsce. W składzie ekipy ratunkowej byli ratownik medyczny, kierowca oraz Magdalena K., lekarka, która pełniła dyżur na Oddziale Pomocy Doraźnej Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Żeromskiego w Krakowie.
Żona chorego powiedziała lekarc
Ten post ma 44 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.