nic się nie zmieni

2
Po jednym z ostatnich szkoleń w firmie, w której pracuję, dotyczących aspektów prawno-formalno-proceduralnych, wychodząc ze znajomymi z budynku, ośmieliłem się wygłosić następujący wywód: od dobrych paru lat z satysfakcją obserwuję, że robione przeze mnie akcje, poczytywane już to za histerię, już to za dziwactwo, już to za przesadzanie; typu: nie wypiszę zaświadczenia, nie zrefunduję recepty w danej sytuacji itp - okazują się być sytuacjami typu "na moje wyszło". Oto firma po raz kolejny w majestacie procedur i dyrektorów oznajmia że - nie piszemy zaświadczeń dla amatorskiego uprawiania sportu - nie piszemy zaświadczeń do szkół i uczelni o zdolności do nauki i tak dalej. Jakoś w 2009 roku zrobiłem aferę bo przyszł
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 2 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.