Artykuł o Izbach Lekarskich z MP
2
Samorząd lekarski jest obecnie w Polsce traktowany jak Kościół w zateizowanych społeczeństwach: pielęgnuje tradycje, zachowuje pewną obrzędowość, spełnia funkcje towarzyskie, ale nikt nie traktuje poważnie jego zasadniczej funkcji.
Czy samorząd zawodowy jest lekarzom potrzebny, czy chcą oni takiego samorządu? Taka dyskusja powinna się odbyć „na łonie” samorządu np. podczas któregoś z krajowych zjazdów lekarzy albo w „Gazecie Lekarskiej”. Obawiam się jednak, że jest to niemożliwe. Zjazdy są bowiem tak zdominowane doraźnymi problemami, że brakuje czasu na fundamentalną dyskusję. Nikt też z organizatorów nigdy takiej dyskusji nie zaproponował. „Gazeta Lekarska” z założenia nie dopuszcza dyskusji na temat potrzeby istnienia samorządu lekarskiego. Zapowiedział tak - zaraz po objęciu stanowiska - przewodniczący kolegium redakcyjnego. Osoba, która deklaruje się jako zwolennik samorządności lekarskiej odmawia prawa do „samorządzenia się” lekarzy w tak podstawowej sprawie, jaką jest istnienie zinstytucjonalizowanego samorządu.
Zwolennicy istnienia samorządu przypominają, że gdy reaktywowano go 25 lat temu, odbyło się to przy wielkim entuzjazmie lekarzy. To prawda, jednak wówczas powstanie samorządu lekarskiego traktowane było bardziej emocjonalnie i symbolicznie – jako „wyrwanie” totalitarnej władzy odrobiny niezależności i wolności. Dzisiaj patrzy się na samorząd bardziej pragmatycznie i merytorycznie.
Nie potrafię odpowiedzieć na pytanie czy samorząd zawodowy jest lekarzom potrzebny. Wyobrażam sobie jednak życie bez samorządu. Sądzę też, że sytuacja lekarzy nie musiałaby być wtedy gorsza niż obecnie. Samorząd lekarski nie jest bowiem tak potężnym narzędziem w rękach lekarzy, jak mógłby być, gdyby spełniał wszystkie funkcje, które – tradycyjnie – przynależały takim korporacjom. Samorząd lekarski takich funkcji nie spełnia. Głównie z powodu obowiązujących przepisów. Samorząd nie decyduje o dopuszczeniu do zawodu lekarza, a jedynie wykonuje administracyjne działania będące skutkiem dopuszczania do zawodu przez państwo; nie prowadzi szkolenia zawodowego, ani nie ma wpływu na jego kształt; nie decyduje o specjalizacjach lekarskich ani o uprawnieniach poszczególnych lekarzy.
Nawet w dziedzinie wydawałoby się bezsprzecznie należącej do samorządu: nadzorze nad etyką lekarzy – je
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 2 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.