Moje luźne przemyślenie- quo vadis, neonatologio?
7
Jakiś czas temu miałem dyżur na oddziale pediatrycznym w jednym ze szpitali powiatowych. Po przyjeździe okazało się, że został przyjęty 19-dniowy noworodek z gorączką. I od razu zapaliła mi się czerwona lampka... Dzieciak wściekle gorączkował do 39 stopni, bardzo słabo reagując na paracetamol. Cefotaksym włączony, nadal to samo... Parametry stanu zapalnego nieznacznie podwyższone i po 2 godzinach od paracetamolu znowu 39... A gdy nie gorączkował, fajny bobas... Dołożyłem aminoglikozyd, gorączka wściekła... Więc te
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 7 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.