Ebola w Polsce... :)

19
Znalezione w sieci: "No, to ja powiem, jak to będzie wyglądało. 1. Godzina 8:30. Pan Franek, który tydzień temu powrócił z Liberii, zaczyna się czuć źle. 2. Godzina 10:00. Pan Franek czuje się na tyle źle, że idzie do POZ. Wsiada w zatłoczony tramwaj, jedzie nim dwa przystanki, po drodze kupuje chleb i gazetę. Wyciąga kartę z rejestracji i siada w zatłoczonej poczekalni. 3. Godzina 12:00. Pan Franek wchodzi do lekarza jako 30 pacjent tego dnia. Zmęczony lekarz oświadcza "będzie chyba grypka, proszę kupić APAP, parzyć herbatkę z kwiatu lipy i za tydzień przejdzie". Pan Franek oczywiście nie wspomina o podróży, bo guzik konowała obchodzi, gdzie był. 4. Godzina 12:15. Pan Franek wychodzi z poradni, wsiada w zatłoczony tramwaj i wraca do domu. Po drodze odwiedza aptekę 5. Godzina 16:00. Pan Franek czuje się już naprawdę źle. Miotając pod nosem klątwy na durnych lekarzy i tandetny APAP, wzywa taksówkę, aby udać się na SOR. 6. Godzina 16:30. Pan Franek wysiada z taksówki i wchodzi do SOR szpitala wojewódzkiego. Wygląda już na tyle fatalnie, że nie zostaje odesłany do POZ, tylko usadzony w kolejce jako pa
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 19 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.