Kiedy wreszcie się obudzimy jako grupa zawodowa?
127
W dniu dzisiejszym się zagotowałam, z teraz jestem w totalnym dołku psychicznym. Ten post pewnie i tak nic nie da, ale może chociaż wyrzucę z siebie żal.
W dniu dzisiejszym dzwoniła pani z prośbą o przyjęcie w POZ wnuczka, którego ma pod opieką i bardzo kaszle. Powiedziała, ze sąsiednia przychodnia nie przyjęła dziecka, gdyż ma swojego lekarza rodzinnego w sąsiedniej miejscowości i polecono tam wizytę lekarską (wiedzieli, ze nie uda im się rozliczyć wizyty w NFZ, bo miejscowość podlega pod tę samą gminę). Pani zdążyła też zadzwonić i poskarżyć się w NFZ, ze dziecka nie chcą przyjąć, na co od urzędnika usłyszała oburzenie, że jak to nie przyjmą dziecka? i kazano jej przynieść pisemna odmowę z przychodni do
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 127 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.