Zaburzenia jedzenia (żucia) u dziecka - ku przestrodze
78
PediatriaMedycyna rodzinnaPsychiatria dzieci i młodzieżyNeurologia dziecięcaOtorynolaryngologia dziecięcaPsychiatria
Problem kliniczny
To nie jest mój pacjent Przeczytajcie:
„Pierwszy raz widziałam go w urządzonej w kawiarnianym stylu stołówce w podziemiach oddziału leczenia stacjonarnego.
T. – mały, żylasty, sztywny jak drut, cieknący nos, brudne rękawy koszuli, pospieszna mowa, ciągle wstający z krzesła – siadł z innymi chłopcami przy nakrytym ceratą, okrągłym stole. Była pora obiadu i wszystkie dzieci jadły parówki, fasolę i chipsy ziemniaczane. Wszystkie oprócz niego.
Byłam nową konsultantką w tym centrum wychowawczym. Sześćdziesięcioro dzieci, większość umieszczona w tu po zabraniu z patologicznych rodzin i serii kolejnych, „mniej restrykcyjnych” miejsc – przenoszona z jednej rodziny zastępczej do następnej, skąd do psychiatryka, skąd do terapeutycznego domu opieki, znów do psychiatryka, potem do ośrodka leczenia stacjonarnego, skąd, via kolejna rodzina zastępcza, do obecnej placówki. Chybione rodziny, chybione placówki, chybiony system...
T. stał obok krzesła i głośno domagał się: „niech mi ktoś pokroi parówkę, ktoś pokroi mi parówkę, ktoś pokroi parówkę...” Monotonny zaśpiew, obsesyjnie powtarzany, niemal psychotycz
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 78 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.