Przygoda w poczekalni. Post po edycji.

4
Jest rok 1954. Początkujący poeta i satyry, Marian Załucki, publikuje swoje pierwsze utwory w tomiku "Przejażdżki wierszem". A w nim - wizjonerska i proroczą "Przygodę w poczekalni". Nie mogłam się oprzeć, wpisuję całość. 60 lat minęło jak jeden dzień - i słowo rzeczywistością się stało. Mnie czekać kazano. Spojrzałem nieśmiało. Prócz mnie już sto innych Tu osób czekało. A każda z nich w ręku Dzierżyła numerek. Na każdym numerku Cyferek był szereg. Im wyższy numerek, Tym więcej cyferek. A mój był ni
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 4 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.