formy zwracania się do siebie

256

lubię internetowy zwyczaj zwracania się do siebie „per ty” i chętnie go kontynuuję w realu jeżeli mam okazję kogoś poznać lub wymieniać korespondencję prywatną, która rządzi się trochę innymi regułami niż dyskusja internetowa. Z znakomitą większością znanych mi osób jestem na ty. Jestem już w takim przedziale wieku, że propozycja przejścia na ty należy do mnie i chętnie z tego korzystam – jest sympatyczniej, prościej, łatwiej, a często wręcz przyjacielsko.

Źle znoszę rozpowszechniony obecnie zwyczaj gdy bardzo młode osoby, mogące być moimi dziećmi lub wnukami, prawie mi nieznane mówią do mnie „pani Krystyno” – jest to

Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 256 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.