grypa AH1N1 bardzo ważne!!!

52

Nieprawidłowości przy informowaniu opinii publicznej na temat liczby zachorowań na A H1N1 w Polsce.

Jestem internistą z drugim stopniem specjalizacji, ukończyłem I Wydział Warszawskiej Akademii Medycznej w 1992 roku. 5 lat temu rzuciłem z niskich, acz uczciwych pobudek szpital i pracuję tylko w przychodni. Niektórzy koledzy twierdzą, że z dużą wprawką ustawiam katary.

Minął tydzień, od kiedy za pomocą szybkiego testu Actim Influenza A&B (czułość ok 67%, swoistość ok 100%) rozpoznano u mojego 12 letniego syna grypę typu A. Podobne objawy występowały u ponad połowy dzieci w jego klasie.
31.10.2009 w niedzielę wieczorem, czyli 3 dni od początku objawów u pierwszego syna, starszy syn zaczął się skarżyć na ból gardła, ból głowy, zawroty głowy, bez kaszlu, temp początkowo do 38st. C. Zgodnie z procedurą należało zgłosić się do POZ. W poniedziałek rano zadzwoniłem do POZ że przyjadę z dzieckiem z kontaktu z grypą A najpewniej A H1N1.
Dowiedziałem się że rano nie ma pediatry. Uzgodniłem z nimi, że udam się bezpośrednio do IP Szpitala Zakaźnego. Wypisałem skierowanie podając w rozpoznaniu Grypa, podejrzenie infekcji A H1N1 (J11). Skierowanie uzupełniłem o dodatni wywiad epidemiologiczny w kierunku kontaktu z grypą typu A.
Udaliśmy się na IP do szpitala zakaźnego. Syn oczywiście w maseczce.
W IP od razu zabrano nas do izolatki.
Pani doktor zebrała wywiady. Zbadała syna dokładnie. Wykonała szybki test. Wynik był negatywny dla grypy typu B i A. Nie znałem tego testu, w pracy używałem wcześniej innego. CDC ogólnie podaje, że czułość szybkich testów waha się od 10 do 70%.
Otrzymałem kartę informacyjną z wpisem - test AH1N1 neg. Zalecenia- kontrola lekarska w POZ, do wykonania morfologia, CRP , leczenie objawowe. W szpitalu zakaźnym dowiedziałem się, że test PCR wykonuje się tylko u pacjentów wymagających hospitalizacji. Zresztą nie domagałem się wykonania tego badania od lekarza badającego syna.
Uważałem jednak, że skoro prawie nie ma w Polsce nowych przypadków grypy "świńskiej" a te, o których słyszałem dotyczyły najczęściej osób z obciążającym wywiadem epidemiologicznym, to warto doprowadzić do postawienia pewnego rozpoznania w tym przypadku.
Już wcześniej wątpliwy wydawał mi się oficjalny przekaz o pojedynczych zachorowaniach u nas wobec setek, tysięcy zachorowań dziennie u naszych sąsiadów. Od kilku miesięcy śledziłem dane epidemiologiczne na cdc.gov i euroflu. Podawali

Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 52 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.