Czy rezydent jest niewolnikiem?
79
Witam! Pytanie postawione w tytule nie jest absolutnie retoryczne. Jestem w trakcie specjalizacji z interny w szpitalu klinicznym; zmuszani jesteśmy do dyżurów w tragicznych warunkach. Na ten temat był już założony osobny wątek - wklejam pełny opis na końcu; w skrócie - ludzie zmuszani są do samodzielnego dyżurowania od pierwszych dni specjalizacji (dosłownie - rekord to coś koło 10 dni). Nasz szpital posiada dwie filie w mieście (jeden szpital przejął drugi) - w jednej dyżurny ma pod sobą 5 oddziałów (ok. 135 łóżek) + izbę przyjęć, w drugim - taki upadły SOR (zwie się izbą przyjęć od niedawna, bo nie spełnia rozlicznych warunków, ale generalnie karetki zwożą tam pacjentów internistycznych z większej części śródmieścia, w dodatku w szpitalu tym otwarto kilka finezyjnych oddziałów typu żywienia klinicznego, więc "ostrych" łóżek bardzo brakuje i często nie ma gdzie przyjąć ciężkich pacjentów). W świetle nowych przepisów miejsce specjalizacji można zmienić po roku; rez
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 79 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.