Zapalenie ścięgna Achillesa, chyba już przewlekłe...
Lato 2014 r., nad morzem, po kilku miesiącach pracy i co tu dużo mówić braku uprawiania sportów (poza pojedyńczymi wyjściami na basen/rower) postanawiam pewnego dnia przejść ok. 40km wzdłóż plaży. Wszystko fajnie tyle że na drugi dzień budzę się z potwornym bólem i obrzękiem obu stóp. Na prawej stopie niewielkie skręcenie stawu skokowego, pisałam o tym w innym poście w sierpniu, sprawa opanowana już dawno i nie ma problemów...natomiast już wtedy lewej stopie wyczułam na ścięgnie Achillesa spore zgrubienie, nie bolało więc zabgatelizowałam...
Styczeń 2015, okolica niebolesnego zgrubienia zaczyna dawać o sobie znać, na początku boli tylko sporadycznie, potem coraz częściej, miejsce robi się ucieplone, ale nie ma zaczerwienienia, smaruję Voltarenem, liczę że przejdzie...
Luty 2015 Nie przechodzi, ograniczam chodzenie, choć ciężko to robić pracując na internie.Boli coraz bardziej. Robię USG - nie ma zerwania, naderwania, są za to 3 zgrubien
Ten post ma 22 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.