Być jak Jon Snow
3
Można łatwo sprawdzić w archiwach K24, że wypowiadałem się w obronie eutanazji, pisałem o niej jako o czymś, co istnieje, bo jest potrzebne, choć niekoniecznie ładne (coś jak prostytucja), więc może lepiej, żeby miało normy prawne.
Ale po ostatniej dyskusji z kolegami jakoś tego nie ogarniam. Było tak: do mojego kolegi zadzwoniły pielęgniarki z oddziału z prośbą o przyjście i założenie wkłucia. Kolega powiedział, że teraz nie może wyjść z bloku, ale jak przywiozą pacjenta na blok, to nie ma problemu. Pielęgniarki z oddziału nie bardzo chciały przemieszczać się z pacjentem i zamiast tego zadzwoniły do mnie z tą samą prośbą. Ja akurat miałem mały zapierdol na intensywnej, więc powiedziałem, że nie ma sprawy, przyjdę do nich, ale dopiero po południu. "Nie, tak nie jest dobrze, bo pacjent ma umówioną eutanazję na 16:00, więc to nie może czekać". Ja na to: no sorry, ale akurat eutanazja to mo
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 3 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.