Co się dzieje w szpitalu na nocnym dyżurze?

237

"Podczas nocnego dyżuru, lekarz kilka razy uprawia seks z pielęgniarkami i to różnymi" – opisuje internautka, też pielęgniarka.

„Jestem pielęgniarką i przeniosłam się do jednego z warszawskich szpitali. Pracuję na tzw. ostrym dyżurze na zmiany. Muszę przyznać, że to co dzieje się podczas tych dyżurów nie mieści mi się w głowie. I nie mam tu na myśli pacjentów! Mam 51 lat i jestem doświadczoną pielęgniarką, obecnie jestem najstarsza na oddziale. Inne pielęgniarki mają po 25-30 lat i co tu kryć wyglądają bardzo wyzywająco, specjalnie rozpinają guziki fartucha, by uwydatnić dekolt, niektóre mają wieczorowe makijaże, wybiegają do łazienki, żeby przypudrować nos. Prawdziwy cyrk! Czegoś takiego jeszcze nie widziałam!

Początkowo myślałam, że one po prostu tak dbają o wygląd, w końcu są młode. Pomyślałam, a pewnie, w szpitalu też można ładnie wyglądać. Zmieniłam jednak zdanie, gdy usłyszałam dziwne odgłosy dochodzące z sali. Akurat była ona remontowana, ale w środku stały łóżka przykryte folią. Po chwili zobaczyłam, że z sali wybiegła pielęgniarka, która dopinała fartuch, a potem wyszedł lekarz dyżurny! No coś takiego! Machnęłam na to ręką, bo nie od dziś wiadomo, że lekarze podrywają pielęgniarki, a potem kończy się to na lekarskiej kozetce lub szpitalnym łóżku.

No cóż, lekarze nie są nieczuli na wdzięki pielęgniarek, szczególnie podczas nocnego dyżuru, gdy jest mniej chorych i nic się nie dzieje. Kilka dni później znów usłyszałam odgłosy, zobaczyłam jednak że z sali wychodzi inna pielęgniarka i ten sam lekarz. Któregoś wiec

Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 237 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.