Wypowiedzenie umowy leasingu-czy warto, czy dać sobie spokój i cierpieć?
Przedmiotem leasingu jest samochód, do którego od początku nie miałam pełnego przekonania, ale różni "wujkowie dobra rada" oraz Pacholę osobiste, któremu surowość designu i ogólna, delikatnie mówiąc,asceza auta bardzo się spodobały, bo Pacholę wyznania eco-green-minimalistycznego jest, mnie przekonali. Nie protestowałam zbyt żarliwie, bo auto chcę po spłaceniu rat darować Pacholęciu, więc zdanie rzeczonego brałam mocno pod uwagę, a spośród oglądanych modeli, nie było najgorsze. Co innego jednak jazda próbna, co innego codzienne użytkowanie.
Auto jest: 1/tłukowate,twarde, ma mało ergonomiczne siedzenia(po dwugodzinnej podróży mam trudności z wygramoleniem się, a jest to
Ten post ma 145 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.