Konsylium24

Pan widmo

Problem kliniczny
Była dzisiaj u mnie siostra pana widmo. Pan zapisany do przychodni, nie jestem jego lekarzem rodzinnym, ale wizyta wypadła u mnie (nieobecność lekarza rodzinnego - urlop). Pan widmo kontaktuje się z POZ okazjonalnie drogą telefoniczną. Chyba nikt nie wie nawet jak wygląda. Po prostu jest i gdzieś sobie egzystuje. Do rzeczy... Siostra zgłosiła, że pan widmo od grudnia ubiegłego roku nie wstaje z łóżka bo "chyba upadł". Pokazała mi kartę z przyjazdu ZRM z wczoraj - "zastany w łużku, w odchodach........, skala bulu.... glikemia 117mg%, nie wyraził zgody na leczenie szpitalne, niebadany przez lekarza rodzinnego od ponad 2 miesięcy!!!!!!!" --> podpis pana widmo, że nie zgadza się na szpital (inicjały) a obok podpis świadka - czyli siostry bo to ona wezwała ZRM. Wezwanie ZRM bo siostra uważa, że się coś "dz
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Komentarze (32)