Lekarz patrzy i nie widzi, czyli to, czego nie ma

61
Problem kliniczny
Moje osobiste prawe oczko dokonało niemożliwego. Otóż oczko moje od kilku miesięcy widzi raz gorzej raz lepiej. Ba, oczko moje widzi podwójnie. Tak tak, w pojedynkę dokonało ono tego, do czego dwóch oczu trzeba. Patrzę i widzę, idzie koń z ośmioma nogami. Oczywiście trochę to wszystko nieostre, jak odbicie w zmąconej wodzie, ale fakt pozostaje faktem, że liczba nóg się nie zgadza. Czasem pomaga, jak mrugnę, przymrużę oczy. Czasem nie pomaga. Badało mnie 3 okulistów, pachymetria, 2x OCT, IOP. Nic. Ot, krótkowzroczność jak była, tak jest, tylko trochę presbyopsii doszło. Nic specjalne
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 61 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.