Ciekawy przypadek, zagadkowa diagnoza.
10 września 2010, 11:10104
Problem kliniczny
Do szpitala psychiatrycznego trafia 53-letnia kobieta. Ma kierowanie od internisty, "leczona od wielu lat na depresję(?); nie można wykluczyć objawów wytwórczych". W skierowaniu do szpitala informacja: "pukała w nocy do sąsiadki, chciała żeby do niej przyjść, obejrzeć łazienkę. Przy przyjęciu lekarz odnotował: "miała wrażenie, że w łazience wydobywa się gaz o przykrym zapachu; w stanie psychicznym - mimika uboga, afekt blady, bezsenność niepokój, myśli samobójcze; wstępne rozpoznanie - epizod depresji ciężki z objawami psychotycznymi". Przed przyjęciem do szpital skonsultowana neurologicznie, wykluczono patologię organiczną.
Przy pierwszym badaniu lekarskim: afekt monotonny, słabo modulowany, nie nawiązuje kontaktu wzrokowego, reakcji mimiczne i pantomimika uboga, tok myślenia z cechami zahamowania, kontakt słowny i emocjonalny z pacjentką trudny ze względu na prezentowany negatywizm, na wiele pytań nie udziela odpowiedzi lub zasłania się niepamięcią, przeczy omamom, wypowiad
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
