Różowe recepty jak za czasów Bieruta

4
Jakie są największe problemy, jeśli chodzi o walkę z bólem? Po pierwsze, niedbałość o to, by ostry ból, np. pooperacyjny, się nie przewlekał. Im dłużej ból trwa, tym walka z nim jest trudniejsza. Stale bombardowane drogi nerwowe ulegają uszkodzeniu. - To tak, jakby pan puścił silnik na 24 godz. i ani na chwilę nie wyłączył. W którymś momencie wysiądzie - tłumaczy dr Woroń. Po drugie, brak edukacji lekarzy. Na studiach nie ma przedmiotu "medycyna bólu". Tematowi temu poświęca się zwykle dwie godziny zajęć. - Jeszcze gorzej wygląda edukacja farmaceutów. W programie ich studiów nie ma nawet tych dwóch godzin, a w podręcznikach podaje się nieaktualne informacje, np. o dawkach morfiny - mówi dr Krajnik. Kolejnym problemem jest niskie wykorzystanie silnych opioidowych leków przeciwbólowych, mimo że w Polsce dostępne są prawie wszystkie tego typu środki. Dane z lat 2008-09 dowodzą, że zużycie morfiny per capita jest u nas kilkunastokrotnie niższe niż np. w Niemczech (Niemcy wydają na ten cel 7 euro na głowę rocznie, my 0,45 euro). A przecież Polacy nie chorują na raka rzadziej niż zachodni sąsiedzi. Poza tym wskazaniem do użycia opioidów nie jest już wcale rak, lecz natężenie bólu. - Wszędzie tam, gdzie w skali od 1 do 10 przekracza ono 6, powinno się stosować silne opioidy - prze
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 4 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.