ChPL – czyli jak sięgnąć do kieszeni pacjenta
2
13.12.2012
Maciej Müller
Ustawa refundacyjna miała uporządkować dystrybucję leków i ograniczyć wydatki NFZ na ich refundację. Efekty te częściowo uzyskano, ograniczając jednak równocześnie pacjentom dostęp do leków refundowanych, za które częściej niż w zeszłym roku płacą pełną cenę, oraz grożąc lekarzom karami finansowymi za ich przepisywanie. Wszystkie propozycje naprawy tej sytuacji płynące ze strony lekarzy i pacjentów są przez ministerstwo zdrowia ignorowane.
Zagrożenia związane z wejściem w życie ustawy refundacyjnej jako pierwsi zauważyli lekarze skupieni wokół forum Konsylium24. Już w lutym 2011 r. wysłali do ówczesnej minister zdrowia Ewy Kopacz list podpisany przez 7 tys. lekarzy. Ostrzegali, że wobec zmian w przepisach wielu lekarzy może nie zdecydować się na podpisanie umowy z NFZ na wypisywanie recept refundowanych, w wyniku czego pacjenci będą zmuszeni do wykupywania leków ze 100% odpłatnością.
Sejm uchwalił ustawę 23 marca 2011 r. Miała wejść w życie na początku roku następnego. Naczelna Rada Lekarska (najwyższy organ samorządu lekarskiego) alarmowała w liście do prezydenta Bronisława Komorowskiego, że ustawa wprowadzi nieproporcjonalną do stopnia winy odpowiedzialność lekarza za błędy w wystawianiu recept. Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy w liście do Prezydenta zaproponował wprowadzenie do niej logicznej – zdawałoby się – zasady „lekarz wypisuje leki, ubezpieczyciel refunduje koszty leków i weryfikuje uprawnienia do refundacji”. Związkowcy ostrzegali, że lekarze w odruchu samoobrony mogą unikać wypisywania recept na leki refundowane, aby nie narażać się na kary. Analitycy rynku farmaceutycznego zwracali natomiast uwagę, że nowe prawo sięgnie głęboko do kieszeni pacjenta, zwiększając poziom współpłacenia za leczenie. Bronisław Komorowski podpisał ustawę 12 maja 2011 r.
Pierwsze tygodnie 2012 r. media opisywały jako „chaos styczniowy”. Spełniały się wszystkie przewidywania samorządu lekarskiego i związkowców. Trwał „protest pieczątkowy”: lekarze zgodnie z rekomendacją NRL umieszczali na receptach pieczątki „Refundacja do decyzji NFZ”. Nowy minister zdrowia Bartosz Arłukowicz 9 stycznia zapowiedział nowelizację ustawy: miał z niej zniknąć obowiązek zwrotu Funduszowi kwoty „nienależnej refundacji”, przywrócona miała zostać możliwość przepisywania leków poza zarejestrowanymi wskazaniami. Pierwszą zapowiedź spełniono, ale Charakterystyka Produktu Leczniczego pozostała podstawą do określania wskazań refundacyjnych.
Od 24 stycznia do 24 lutego wydawnictwo Medycyna Praktyczna zbierało podpisy pod apelem do Ministra Zdrowia pod hasłem „Chcemy leczyć zgodnie z EBM , a nie ChPL” (tzn. zgodnie z zasadami Evidence Based Medicine, a nie w oparciu o Charakterystykę Produktu Leczniczego). „W poczuciu odpowiedzialności za naszych pacjentów zwracamy się do Pana z p
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 2 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.