Pani H tym razem o stomatologach

5
Pech dyslektycznego dentysty Gracjana D. Krakowska izba lekarska odmówiła prawa wykonywania zawodu dentyście, który skłamał w odpowiedzi na pytanie, czy był karany. Prokurator sprawę umorzył, bo dostał opinię od psychologa, że mężczyzna ma „zaburzenia typu dyslektycznego", przez które nie zrozumiał pytania! Z punktu widzenia Okręgowej Izby Lekarskiej w Krakowie ta historia rozgrywa się na Kresach Wschodnich. Bohaterowie to dwaj dentyści z Jarosławia, którzy kończyli stomatologię w Winnicy na Ukrainie. Potwierdzenie prawa wykonywania zawodu musieli mieć wystawione w Krakowie, bo podlegają pod tutejszą izbę lekarską. Od początku szło im to fatalnie. Gracjan D. przez kilka lat nie mógł zdać Lekarsko-Dentystycznego Egzaminu Państwowego - czyli nie miał uprawnień do praktyki na terenie Polski. Zdesperowany porażkami na kolejny termin wysłał kolegę z Winnicy- Piotra G. Pech chciał, że na tej podmianie zostali przyłapani. Sprawa trafiła do organów ścigania. Jakiś czas potem obydwaj za oszustwo dostali wyroki w zawieszeniu. W grudniu 2012 roku Gracjan D. w końcu sam zdał LDEP. Ale że od ukończenia studiów
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 5 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.