Kubański biznes z eksportem lekarzy
Wobec pomysłu wprowadzenie skierowań do okulisty/dermatologa zawsze możemy ratować się lekarzami z Kuby............. Można się pocieszyć że zawsze może być gorzej. W sumie to wiele NFZ nie brakuje w stosunku to "policyjnych stróżów" Kubańskich lekarzy. Swoja drogą może ich eksportować jednak z Brazylii skoro oni tam potrafią standardowo wykonać " tak prosty zabieg jak tracheotomia". To będzie nowa jakość w POZ :)
"Rząd Brazylii chce sprowadzić z Kuby cztery tysiące lekarzy do pracy w najbiedniejszych rejonach kraju. Lwią część ich sowitych pensji zgarnie jednak komunistyczny reżim braci Fidela i Ra la Castro Prezydent Dilma Rousseff ogłosiła program "Więcej Lekarzy" w połowie lipca, kiedy Brazylia wychodziła z szoku po wielkich czerwcowych demonstracjach w całym kraju. Miliony Brazylijczyków zażądały wówczas porządnej i powszechnej opieki medycznej, edukacji i transportu. Rząd obiecał sfinansować służbę zdrowia wszędzie tam, gdzie jej brakuje lub gdzie jest niewystarczająca - czyli przede wszystkim w odległych i biednych rejonach na północy i północnym wschodzie kraju. Program ma kosztować ćwierć miliarda dolarów. Zgłosiło się do niego 3,5 tys. miast i miasteczek, które poprosiły w sumie o przysłanie 15,4 tys. lekarzy różnych specjalności. Problem w tym, że zgłosiło się ich zaledwie 1,6 tys. I to mimo dobrych płac - ok. 10 tys. reali miesięcznie (4 tys. dol.) - oraz pokrywania kosztów mieszkań. W dalekich i zacofanych prowincjach często brakuje bowiem nie tylko nowocześnie wyposażonych przychodni, ale zwykłej infrastruktury takiej jak drogi czy kanalizacja, szkół dla dzieci, placówek kulturalnych czy sportowych. W tej sytuacji rząd zapowiedział, że zatrudni lekarzy z zagranicy - przede wszystkim z Hiszpanii, Argentyny i Portugalii. Zaprzeczał przy tym, by miał ich ści
Ten post ma 10 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.