W Polsce przed kilkoma dniami rządowa agencja pozytywnie zaopiniowała refundację liraglutydu (Victoza) do leczenia cukrzycy typu 2 z otyłością olbrzymią
0
AOTM pozytywnie zaopiniowała refundację liraglutydu (analogu GLP-1o nzwie Victoza, wstrzykiwanego podobnie jak insulina podskórnie) w nowym wskazaniu. Pozytywne zaopiniowanie nie jest niestety równoznaczne z pojawieniem się Victozy na liście refundacyjnej za 2 miesiące. Ma to umożliwić zakup leku z mniejszą odpłatnością dorosłym pacjentom z cukrzycą typu 2, u których leczenie metforminą w połączeniu z pochodną sulfonylomocznika nie przyniosło skutku, poziom BMI wynosi ≥35 kg/m², a równolegle wartość HbA1c w dwóch pomiarach w ciągu 12 miesięcy ≥8%. Z obowiązku dziennikarskiego przypominam, że to bardzo kosztowne leczenie powinno być poprzedzone leczeniem metforminą i pochodnymi sulfonylomocznika. Leczenie ze zniżką refundacyjną NFZ będzie można kontynuować tylko wówczas, gdy chory znajdzie się w grupie chorych z dobrą odpowiedzią na leczenie Victozą, mianowicie jeżeli osiągnie spadek glikacji HbA1c≤1% oraz BMI o co najmniej 3% w stosunku do wartości wyjściowych. Sprawa jest o tyle ciekawa, że dotyczy sporej grupy diabetologów którzy wręcz entuzjastycznie podchodzą do tematu stosowania leków inkretynmowych i uważające za przełom w leczeniu cukrzycy. Ostatnio zarejestrowano stosowanie analogów GLP-1, jak i gliptyn (inhibitorów DPP-4), a zatem wszystkich leków inkrety nowych łącznie z insuliną. Stanowi to pośredni dowód, że leki nie SA tak rewelacyjne, jak pierwotnie sądzono. Pozyskuje się wprawdzie poprawę kliniczną, jak i laboratoryjną, nie jest to jednak równoznaczne z osiąganiem przez chorych celów leczniczych, oraz ich utrzymanie w dłuższym przedziale czasu niż kilkanaście miesięcy. Chirurgia bariatryczna, w tych samych wskazaniac
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.