Krzesło-czy krzesło elektryczne?

9
Przeprowadzona w 1999 r. reforma ochrony zdrowia w latach kryzysu się rozlatuje, co wszyscy odczuwamy na co dzień. Jak zwykle w takiej sytuacji sporo jest chętnych „naprawiaczy”, posługujących się pustymi hasłami, swobodnie wypełnianymi treścią. W latach poprzedniego ustroju krążył taki dowcip: czym się różni demokracja od demokracji socjalistycznej? Odpowiedź brzmiała: tym, czym krzesło od krzesła elektrycznego. Od formalnego upadku komuny minęło już blisko 25 lat, ale wygląda na to, że ta komuna nadal w nas głęboko tkwi. Od utrzymywanych przez całe lata przywilejów branżowych, po powszechną optykę, że jeżeli coś nie jest rynkowe, to na pewno jest socjalistyczne – czytaj fatalne. Brak rzeczywistego odcięcia się od dawnego ustroju sprawia zresztą, że wprowadzane rozwiązania często są dziwnymi hybrydami, które nie mają prawa funkcjonować normalnie. Takim przykładem jest np. system ubezpieczeń społecznych. Składki do KRUS są na tyle niewystarczające, że ogół podatników musi co roku dokładać się do finansowania rent i emerytur rolniczych. Ale podobna sytuacja jest w ZUS, gdzie mimo wprowadzenia systemu kapitałowego deficyt Funduszu Ubezpieczeń Społecznych co roku sięga dziesiątków miliardów złotych. A przecież ten deficyt jest w głównej mierze wywołany tym, że nie wszyscy płacą składki, zwłaszcza ich tzw. część repartycyjną, a spora grupa uprzywilejowanych otrzymuje emerytury, które w żaden sposób nie znajdują pokrycia w płaconej wcześniej składce. Żołnierze, policjanci, górnicy, prokuratorzy – wymieniać można jeszcze długo. Nikt tego postkomunistycznego bałaganu nie ma zamiaru porządkować, a jedynym lekarstwem, które się proponuje, jest przewłaszczenie przez państwo pieniędzy na emerytury, które były zbierane w OFE. Zresztą też na bardzo korzystnych dla Funduszy zasadach. Podobny bałagan dotyczy całego systemu opieki zdrowotnej: od sposobu ściągania składki, poprzez jej redystrybucję, działanie płatnika i samą organizację systemu. Przeprowadzona w 1999 r.
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 9 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.