Dziecko zachoruje, na NFZ nie ma co liczyć. Tak twierdzą rodzice

28
Pan Zbigniew z Kielc ma dwoje dzieci: 10-letniego Szymona i 8-letnią Julkę. Nie chorują często, ale kiedy łapią infekcję, ostatnią rzeczą, która przychodzi mu do głowy, jest umawianie się na wizytę w przyc
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 28 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.